Witajcie,
na początek przydałoby się przywitać.
Jesteśmy wesoła gromadką, która wraz z przebytymi kilometrami czasu
powiększała się.
I tak z pary "MIŚKÓW" staliśmy się rodziną "MISIÓW"
Marta zwana "Mamą, Mamusią, MAMOOOO!"
Nie ma czasu na długie podejmowanie decyzji, lubi wiedzieć i być teraz.
Jest kreatywna, potrafi sama wymyślić niezliczoną liczbę piosenek na te samą
melodie!
Jej pasją jest życie. A od kiedy została matką codzienność ja
zachwyca.
A w podróży jaka jest?
Kiedy jadą rowerem, ona mówi, że za koroną skręcili w prawo, a potem długa
prosta i tam pasie się koń. W odróżnieniu od Michała , który zmierza na północ
lewą stroną odry...
Niby to samo , a jednak.
Planowanie i pakowanie to jej konik. Potrafi robić to naprawdę dobrze.
Michał nie wie jak Ona to robi, ale przestaje mu się to podobać kiedy to on
niesie bagaże:)
Michał zwany "Misiek" czasem też Tata ale częściej Misiem:)
Mimo, iż uchodzi za oazę spokoju to zwykle on pierwszy przegrywa trening
cierpliwości.
Ma sen taki, ze niejeden niedźwiedź mu pozazdrości. Zna się na wielu
rzeczach, umie czytać mapę, jest świetnym kierowcą. Ma wiele pasji, jeździ
rowerem, gra w squasha i czyta wiadomości. Taka wiecie "MISIOPEDIA".
W odróżnieniu od Marty pakuje się na ostatnią chwilę.
Liliana zwana Lili
jest jak jej Mama i Tato . Zupełne pomieszanie, istny koktajl
Marto-Misiowy.
Kreatywna i szalona. Mądra i cierpliwa. Ma zaledwie 5 lat a śmiga na
rowerze już porządne dystanse. Jej marzeniem jest podróż samolotem do Boliwii
na targ czarownic.
Tola zwana Tolcia
jest zupełnie inna niż Lila , bo ona jest taka szalona i kreatywna. Zupełnie
w drugą stronę koktajl Misiowo - Martowy. Kocha taniec, śpiew i marzy by mieć
własnego konia. Zanim się to spełni uwielbia podróżować tam , gdzie one są. Ma
3 lata i na wycieczkach rowerowych jeździ w foteliku albo przyczepce. Umie też jeździć
rowerkiem biegowym ale zwyczajnie jej się nie chce:)
I właśnie tak niezwykle zwykła rodziną jesteśmy.
I zapraszamy Was na wspólne wojaże te bliższe i te dalsze.
Komentarze
Prześlij komentarz